Teledyski 3xKlan Łza wyobraźni
3 >
3xKlan
x2
Tekst piosenki Łza wyobraźni słowa 3xKlan
x2
Życie człowieka jak w lesie płynie rzeka
Tak cicho, nierówno pokonać musi łzy
Matek płaczących przedwczesnym zgonem
Dzieci swych dzieci swych
Czasu trochę minęło, gdy człowiek się urodził
Człowiek o którego w tym kawałku chodzi
Nasze ręce unieśmy wysoko do góry
Dedykacja, która wzniosła
To życiu może sprostać
By bez problemów przez to gówno przejść
Ten chyba jest Bogiem albo wysłannikiem piekieł
Sprzedającym dusze młodych ludzi
Ja muszę wreszcie pokonać to
Pokonać ten strach, pokonać to zło...
Więc słyszysz, nie widzisz, ale dobrze o tym wiesz
Że są tacy ludzie zabierani przez śmierć
Właśnie wtedy, gdy życie ich nabiera barwy
W jasnym słońcu własna przyszłość w ich oczach lśni
Tak nagle z niczego ktoś puka do drzwi twych myśli
To pytanie dlaczego przedwcześnie giną ludzie niewinni
x4
Życie człowieka jak w lesie płynie rzeka
Tak cicho, nierówno pokonać musi łzy
Matek płaczących przedwczesnym zgonem
Dzieci swych dzieci swych
Fotel, TV, gołe ściany i ty
Na fotelu wygodnie jak na łące swobodnie
Lądujesz w myślach
Otchłań - tęsknota, spokój - nienawiść
Chciałbyś zabić tego kto zabrał przyjaciela twego
Każdego w każdej chwili podobny czeka los
Twój krok odbijany jest w echu samotności
Towarzyszem twego życia jest wędrownik przeznaczenia
On czeka na zły krok by zmienić życia tok
Rzuci twą duszę w otchłań zapomnienia
Bo rytmy pokusy zagłuszają serca rytm
Podejdźmy trochę dalej, co dzieje się z nim
Po prostu więcej nie usłyszy już nas
Zginał przedwcześnie, upłynął mu czas
x2
Życie człowieka jak w lesie płynie rzeka
Tak cicho, nierówno pokonać musi łzy
Matek płaczących przedwczesnym zgonem
Dzieci swych dzieci swych
Słowa piosenki Łza wyobraźni 3xKlan
zło dzieci swych pokonać łzy życie człowiek przez zgonem lesie matek musi ludzi nas jest człowieka nierówno czas trochę płaczących rzeka płynie cicho przedwczesnym twego czeka otchłań gdy krok ludzie tym rytm przedwcześnie każdego zabrał nagle puka każdej fotel spokój zabić tego pokusy serca oczach dalej dzieje zginał nim rytmy duszę życia los zły tok twą rzuci chwili lśni wędrownik sprostać towarzyszem przeznaczenia może wzniosła życiu zmienić samotności echu podobny bogiem wysłannikiem przejść gówno odbijany problemów dedykacja góry więcej prostu którego usłyszy urodził czasu upłynął minęło kawałku chodzi unieśmy wysoko zapomnienia zagłuszają ręce podejdźmy nasze piekieł sprzedającym twych drzwi dobrze myśli pytanie niewinni giną widzisz niczego wiesz słońcu jasnym barwy własna przyszłość zabierani śmierć słyszysz gołe chciałbyś nienawiść wreszcie muszę młodych przyjaciela dusze tęsknota strach wygodnie fotelu ściany łące swobodnie myślach lądujesz nabiera