52 Dębiec - Konglomerat - Teledysk YouTube
Tekst piosenki Konglomerat 52 Dębiec
Łyk berbeluchy z osiedlowym opatrunkiem,
Wczorajsza resztka piwa na popite duszkiem,
Kęs czerstwej bułki, ostatni ćmig w paczce,
Takie me życie niezależnie jak patrzeć,
Codziennie rano czekając na manne z nieba
U pośrednika szukając pracy i chleba,
To co jest teraz przecież nie ma znaczenia
To wegetacja w poszukiwaniu zbawienia
Co dzień czuje się gorzej, miasto wita ranne zorze
Tramwaje trzeszczą, już dzwony biją o tej porze
Poranny stres na krydze ściska obrożę
Tylko tą wiarę tutaj i teraz daj mi Boże
Mieszkanie śmierdzi biedą, życiorys spadnie trupem
To nie to, tylko melina, rodzinę zmiotłem pod płotem
I miałem tupet, pluć w twarz jej na kac
Krzykiem bronić sensu już zatraconego czasu
Sąsiad spuszcza wodę, jak co dzień, spływa smród z odchodem
Pionem z dwunastego piętra, do piekła
By żyć następną dobę na głodzie, przebudzony nałogiem
Piję setę, by mi sen z powiek zwlekła
Nadzieje odmierzane dnem łyżeczki, po matce
Oblepione fusami wyschły na filiżance
Tak ciężko żyć, kiedy niema kto pomóc w walce
Po latach trosk człowiek to tylko nazwisko na kartce
Zepsuty domofon, wydrapany numer na drzwiach
Ten licznik, patrz jak ja na śladach po libacjach
Na ścianach zapisane gniewem wściekłej młodości
I nudą, życia podporą każdy znak miał trudom
Teraz to bez znaczenia, trudno nie wierzyć w nic
Chociaż nic nie dotyka, wiary tutaj niema
Rodzina bliżej nieba, krąg od lat w rynsztoku
W tym syfie śpię niby, wiatr sypie śniegiem w szybę
Huczy już konglomerat, nie mam siły, aby wstać
Umyć twarz i rzucić się znów w ten kierat
Sąsiad znów toczy wózek w dół z dwunastego piętra
Codzienna pętla do czesnego piekła
Łyk berbeluchy z osiedlowym opatrunkiem,
Wczorajsza resztka piwa na popite duszkiem,
Kęs czerstwej bułki, ostatni ćmig w paczce,
Takie me życie niezależnie jak patrzeć,
Codziennie rano czekając na manne z nieba
U pośrednika szukając pracy i chleba,
To co jest teraz przecież nie ma znaczenia
To wegetacja w poszukiwaniu zbawienia
Podane są damracie, podrapał się po jajach
Po papie zsunął na dupę wczorajsze gacie
Aby odmówić obowiązkowo poranny pacierz
W imię ojca, syna, wszystko to sąsiada wina
Ukaż gada, skurwysyna, niech opuści go rodzina
Aniele stróżu mój, w kolejce za mnie stój
W nocy i za dnia, i gdy czasem trzeba kraść
Życie mnie boli docześnie
Nie trzeba o nie dbać, bo czeka życie wieczne
Na szczęście bierzcie krzyż i nieście
Prorok mówi wierzcie, po to tutaj jestem
Zróbcie dla mnie miejsce, oddajcie cześć rzeźbom
Budynkom i miejscom, pokłońcie się krzyżom
Figurkom, relikwiom, klęknijcie przede mną, kiedy skinę ręką
Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne
Niż bogatemu wejść w królestwo niebieskie
Tradycja tak każe, pismo potwierdza
Że jest za dobrze, to nie zaznasz szczęścia
Więc bierzcie, jedzcie i nic więcej
Czekajcie chwili, gdy pan was wezwie
A mi dajcie resztę, więcej mi przynieście
Dawajcie mi mili ofiary pieniężne
Bieda materialna, to bogactwo duchowe
Tak iluzjoniści wybrali tobie głowę
Idź pogrzesz więcej, każdy tak robi
Kiedy tam wrócisz, on znów zarobi
Łyk, dybel z osiedlowym opatrunkiem
Wczorajsza resztka piwa na popite duszkiem
Gęstsze cwelunki, ostatni ćwik w paczce
Takie me życie, nie zależnie jak patrzeć
Codziennie rano czekając na mannę z nieba
U pośredniaka szukając pracy i chleba
To co jest teraz przecież nie ma znaczenia
To wegetacja w oczekiwaniu zbawienia
Wczorajsza resztka piwa na popite duszkiem,
Kęs czerstwej bułki, ostatni ćmig w paczce,
Takie me życie niezależnie jak patrzeć,
Codziennie rano czekając na manne z nieba
U pośrednika szukając pracy i chleba,
To co jest teraz przecież nie ma znaczenia
To wegetacja w poszukiwaniu zbawienia
Co dzień czuje się gorzej, miasto wita ranne zorze
Tramwaje trzeszczą, już dzwony biją o tej porze
Poranny stres na krydze ściska obrożę
Tylko tą wiarę tutaj i teraz daj mi Boże
Mieszkanie śmierdzi biedą, życiorys spadnie trupem
To nie to, tylko melina, rodzinę zmiotłem pod płotem
I miałem tupet, pluć w twarz jej na kac
Krzykiem bronić sensu już zatraconego czasu
Sąsiad spuszcza wodę, jak co dzień, spływa smród z odchodem
Pionem z dwunastego piętra, do piekła
By żyć następną dobę na głodzie, przebudzony nałogiem
Piję setę, by mi sen z powiek zwlekła
Nadzieje odmierzane dnem łyżeczki, po matce
Oblepione fusami wyschły na filiżance
Tak ciężko żyć, kiedy niema kto pomóc w walce
Po latach trosk człowiek to tylko nazwisko na kartce
Zepsuty domofon, wydrapany numer na drzwiach
Ten licznik, patrz jak ja na śladach po libacjach
Na ścianach zapisane gniewem wściekłej młodości
I nudą, życia podporą każdy znak miał trudom
Teraz to bez znaczenia, trudno nie wierzyć w nic
Chociaż nic nie dotyka, wiary tutaj niema
Rodzina bliżej nieba, krąg od lat w rynsztoku
W tym syfie śpię niby, wiatr sypie śniegiem w szybę
Huczy już konglomerat, nie mam siły, aby wstać
Umyć twarz i rzucić się znów w ten kierat
Sąsiad znów toczy wózek w dół z dwunastego piętra
Codzienna pętla do czesnego piekła
Łyk berbeluchy z osiedlowym opatrunkiem,
Wczorajsza resztka piwa na popite duszkiem,
Kęs czerstwej bułki, ostatni ćmig w paczce,
Takie me życie niezależnie jak patrzeć,
Codziennie rano czekając na manne z nieba
U pośrednika szukając pracy i chleba,
To co jest teraz przecież nie ma znaczenia
To wegetacja w poszukiwaniu zbawienia
Podane są damracie, podrapał się po jajach
Po papie zsunął na dupę wczorajsze gacie
Aby odmówić obowiązkowo poranny pacierz
W imię ojca, syna, wszystko to sąsiada wina
Ukaż gada, skurwysyna, niech opuści go rodzina
Aniele stróżu mój, w kolejce za mnie stój
W nocy i za dnia, i gdy czasem trzeba kraść
Życie mnie boli docześnie
Nie trzeba o nie dbać, bo czeka życie wieczne
Na szczęście bierzcie krzyż i nieście
Prorok mówi wierzcie, po to tutaj jestem
Zróbcie dla mnie miejsce, oddajcie cześć rzeźbom
Budynkom i miejscom, pokłońcie się krzyżom
Figurkom, relikwiom, klęknijcie przede mną, kiedy skinę ręką
Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne
Niż bogatemu wejść w królestwo niebieskie
Tradycja tak każe, pismo potwierdza
Że jest za dobrze, to nie zaznasz szczęścia
Więc bierzcie, jedzcie i nic więcej
Czekajcie chwili, gdy pan was wezwie
A mi dajcie resztę, więcej mi przynieście
Dawajcie mi mili ofiary pieniężne
Bieda materialna, to bogactwo duchowe
Tak iluzjoniści wybrali tobie głowę
Idź pogrzesz więcej, każdy tak robi
Kiedy tam wrócisz, on znów zarobi
Łyk, dybel z osiedlowym opatrunkiem
Wczorajsza resztka piwa na popite duszkiem
Gęstsze cwelunki, ostatni ćwik w paczce
Takie me życie, nie zależnie jak patrzeć
Codziennie rano czekając na mannę z nieba
U pośredniaka szukając pracy i chleba
To co jest teraz przecież nie ma znaczenia
To wegetacja w oczekiwaniu zbawienia
Inne piosenki 52 Dębiec
Artyści na literę 5

Teksty Piosenek to ponad 200 000 tekstów piosenek polskich i zagranicznych wykonawców.
Największy zbiór tekstów piosenek i słów do piosenek w sieci!
Na Text Of Song znajdziesz teksty piosenek oraz słowa piosenek których szukasz.
Codzienna aktualizacja serwisu o nowe teksty piosenek gwarantowana.
Znajdź Twojego ulubionego artystę, piosenkę na Text Of Song i zapamiętaj ten adres na zawsze :)
Polecane teksty piosenek
Alex C.
Amy Winehouse
Ania Dąbrowska
Basshunter
Doda
Edyta Górniak
Ewa Farna
Feel
Gosia Andrzejewicz
Ivan Mladek
Jason Mraz
K.A.S.A.
Kancelaria
Kate Ryan
Leona Lewis
Maciej Silski
Maryla Rodowicz
Marysia Starosta
Matt Pokora
Molesta
Ne-Yo
Patrycja Markowska
Pectus
Piotr Rubik
Pussycat Dolls
Rihanna
Shaun Baker
Sumptuastic
Szymon Wydra
Timbaland
Verba
Video
Wczasy wakacje Pustynna Burza Katalog Stron Fotografia Cyfrowa Westie Voldemort Link Vault Wymiana linków France ski holiday Soccer Manager Stats Vision FilesDownloads.net New Cars Amber jewellery SMS Gateway Used Jaguar Myspace Layouts firmenadressen freerolls Beaufort scale kauartikel Transfers&Tours Krakow Dating Katalog Stron Woli.pl Łysienie Psihologia Second Hand Ekonomia Książki Imprezy Dla Firm Hotel Lisse 0845 Wymiana Linków Odlewy Hotel Cadiz Zakopane Noclegi Pozycjonowanie Hotel Estambul Leaflet Printing czadowy sklep dla kobiet ksiazki jak pisać prace magisterskie technologia rozwój tanio młody webmaster prezent dla każdego Płaski dach kredyt studencki prezentacje maturalne voip Projektowanie stron alkomaty chrupator Wózki i platformy jezdne Biznes plany łóżka masujące Coaching stacje diagnostyczne pieski kodeks pracy Teksty piosenek Nieruchomości Szczecin
Wszelkie prawa do tekstów piosenek umieszczonych na stronach serwisu przysługują ich autorom. Zamieszczone zostały tu w charakterze edukacyjnym i mają na celu promowanie artystów. Niektóre teksty mogą zawierać błędy. Strona nie zawiera plików mp3 ani linków do plików mp3 a jedynie słowa piosenek, nie popieramy piractwa. Muzyka kosztuje, chcesz posłuchać muzyki, kup oryginalny CD.